Herbaciarnia "Spadające liście"

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
Temat: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyNie 6 Mar - 0:20
First topic message reminder :

Herbaciarnia "Spadające liście"

Po wejściu do środka przede wszystkim trzeba wytrzeć obuwie w którym się przyszło, a następnie je ściągnąć, gdyż takie są zasady tego miejsca. Po przekroczeniu progu można dostrzec dość niskie ciemne stoliki, a na ziemi przeróżny typ dywanu, najczęściej wykonany z materiału miłego dla stóp. Dywan ten, najczęściej zrobiony jest z jaśniejszego materiału niż sam stół. Przy samym stoliku można zasiąść na poduszkach, a jeżeli siedzi się przy ścianie, to również, oprzeć się o ten miękki materiał. Między stolikami istnieją drewniane zasłonki, które dają nieco prywatności. Jednak są one przeznaczone dla fae o wyższym statusie społecznym.
Najczęstszym oświetleniem tego miejsca są świece bądź lampy różnego rodzaju, które dodają klimatu temu miejscu.
W środku urzęduje również pięciu innych pomniejszych fae obsługujących klientów. Warto wspomnieć również o kąciku dla tutejszego grajka, a najczęściej ów miejsce zajmuje Stella, przygrywając dla obecnych oraz stałych klientów tejże herbaciarni.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Cerys
351
szlachetny fae
Księżniczka, opiekunka sztuki
Zdystansowana, spokojna samotniczka
Sosna, dym, piwo
https://cursebreaker.forumpolish.com/t572-cerys
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptySro 6 Lip - 17:30
Jej zachowanie czy postawa, być może było dla Seginusa czymś niezwykłym, czymś co pochłaniało część jego uwagi, jednak Cerys zupełnie nie zdawała sobie z tego sprawy. Ich spotkanie traktowała jak rozmowę służbową, spokojną i bez zbędnych uniesień. Nie zastanawiała się nad spojrzeniem mężczyzny, jakim ją obdarzał, skupiając się na głównym temacie ich spotkania.

- Nie mam określonego rodzaju muzyki. Zarówno skoczna jak i spokojniejsza mnie interesują. Rzadko się zdarza, by przedstawiana sztuka była tylko wesoła, albo tylko smutna. Niemal zawsze, te dwa odmienne uczucia, mieszają się i współgrają ze sobą. - chociaż wciąż nie zdecydowała, o czym będzie opowiadać jej ognista sztuka, wiedziała, że musi zawczasu być przygotowana zarówno na smutny jak i wesoły scenariusz przedstawienia. 

Zakłopotanie księcia, kiedy wytknęła mu jego własne słowa, było widoczne jak na dłoni. Cerys nie była do końca pewna, czy mężczyzna starał się to ukryć czy też nie, niemniej jednak nie miała mu tego za złe. 

Przeprosiny przyjęte, nie frasuj się tym za bardzo drogi książę. Chociaż dopiero co zostałam mianowania opiekunką sztuki, uważam, że ciekawość jest bardzo przydatną cechą. W końcu jaki artysta nie dąży do poznawania rzeczy nowych? - uśmiechnęła się delikatnie, chcąc uspokoić blond włosego fae, że nie chowa do niego urazy. Pragnęła jedynie przypomnieć, że jest to dla niej osobista sprawa, której nie chciała poruszać w rozmowach.

Zanim wrócili do głównego tematu ich spotkania, Cerys przywołała do siebie Stellę. Herbata wzmogła jej apetyt dlatego postanowiła zamówić jakiś słodki przysmak, dając właścicielce swobodę wyboru. Grzecznie zapytała też Seginusa czy ma na coś ochotę i jeśli wyraził taką chęć, zamówiła również dla niego. 

- Będę wdzięczna za każdą pomoc drogi książę. Zarówno w rozsławieniu tej nowej formy sztuki, jak i w poszukiwaniu muzyków. Mój pomysł przedstawiłam lady Melisandre. Opiekunce sztuki z dworu nocy. Moim pragnieniem jest, by nasze dwory, razem współpracowały przy owym projekcie. - ponownie uniosła do ust naczynie z ciepłym naparem, upijając kilka małych łyków.
Powrót do góry Go down
Seginus
452
szlachetny fae
Trzecia Róża Wiosny, Najwyższy Opiekun Sztuki, Ojciec Pieśni i Poezji, Złote Pióro Prythianu, Attache Kulturalny Dworu Wiosny
Sięgające łopatek, proste włosy w kolorze jasnego blondu. Intensywnie niebieskie oczy. Spiczaste uszy.
Rozmaryn, jaśmin, piżmo.
https://cursebreaker.forumpolish.com/t827-seginus#10497
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyPią 8 Lip - 12:56
Chociaż Seginis był fae rozpoznawalnym i cenionym, gdziekolwiek się pojawił, niewielu mógł nazywać przyjaciółmi. Jako specyficzny, nieco oderwany od rzeczywistości książę Dworu Wiosny, bratanek Tamlina którego po stracie ojca wciąż pożera żałoba, nie szukał przyjaciół ponieważ od dziecka wiedział, że nikomu nie powinien ufać. Za młodu małomówny i skupiony na sobie, z czasem otworzył się dla świata lecz ukazywał mu jedynie maski, które z wdziekiem zdobiły jego lico.

Patrząc na Cerys miał wrażenie, że oto spotkał osobę, która tak jak on w kłamstwie upatruje najskuteczniejszy oręż. Im dłużej przyglądał się jej twarzy tym więcej szczegółów dostrzegał - zmęczenie, delikatnie rysujące się między brwiami zmarszczki, najprawdopodobniej spowodowane silnymi emocjami, cienie pod oczami, tak skrzętnie ukrywane pod makijażem, smutek w pięknych oczach. Było w niej coś, co sprawiało, że czuł się dziwnie, jednocześnie spokojny ale i zaniepokojony.
Z pewnością ogromnym ciosem była dla niej śmierć towarzysza i chociaż Seginus widział w nim jedynie głupca, który pchał się przed szereg, potrafił zrozumieć ból straty. Sam nie pogodził się ze śmiercią ojca, mimo iż minęło tyle czasu... Utrata bliskiej osoby odbierała część duszy.

Jej słowa świadczyły o poważnym podejściu do tematu i pewnej dojrzałości, jaka była niezbędna, jeśli zamierzało się poświęcić swojej roli. Podobało mu się to co słyszał, dlatego też przyjął jej słowa kiwając głową, na znak zgody. W zasadzie niczego nie trzeba było dodawać, Opiekun sztuki z przyjemnością podsunie jej kontakty najlepszych muzyków, którzy swoją pracą uświetnią każde organizowane przez księżniczkę widowisko.
Nawet gdy okazał brak szacunku, wypytując o coś, o co nie powinien przez wzgląd na wcześniejsze swoje słowa, kobieta nie dała wyprowadzić się z równowagi. Nie żeby taki był jego zamiar. Z resztą chwilowo to on w tym starciu utracił punkt, gdyby przyrównywać ich rozmowę do gry.

Odwzajemnił uśmiech, nie drążąc tematu. Gdy złożyła zamówienie, on również poprosił o coś, do towarzystwa. Mieli razem spędzić miły wieczór, mimo iż poruszali tematy dla siebie ważne.
Objęcie przez nią urzędu Opiekuna cieszyło wiosennego księcia, bo od lat uważał, że przyda się powiew świeżości w temacie szeroko pojętej sztuki. Nawiązane w ostatnim czasie kontakty z wieloma znamienitymi osobistościami zapowiadały, że życie Seginusa na jakiś czas przyspieszy ale i przysporzy mu wiele uciechy. Sam fakt, że dzięki swojej sławie tyle fae zwracało się do niego o pomoc, miłe łechtał próżność księcia. Czuł się ważny, a czy właśnie nie o to chodziło?

- Znam lady Melisandre bardzo dobrze. - rozpromienił się słysząc o znajomej fae - Jest miła mojemu sercu, wspieram ją w jej fantastycznych planach. - dodał z uśmiechem - Cudownie to słyszeć, księżniczko. Tym bardziej pomogę, z radością biorąc udział w przedsięwzięciu. Możesz na mnie liczyć droga Cerys. Może zechciałabyś zatem wybrać się ze mną pewnego dnia do Dworu Nocy by omówić wszystko z lady Melisandre? Byłbym zaszczycony i niewymownie szczęśliwy.
Gładki uśmiech jaki gościł na jego twarzy sprawiał, że mimo ciemnego makijażu twarz mu pojaśniała i stała się bardziej przyjazna.
Powrót do góry Go down
Stella
200
pomniejszy fae
Mieszkaniec
kwiaty we włosach oraz pojedyncze listki
mięta, świeżo ścięta trawa, drzewny aromat
https://cursebreaker.forumpolish.com/t790-stella#10025
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyPią 8 Lip - 17:44
Stella przechadzała się sprawnie między stolikami raz po raz przyjmując zamówienia i jeżeli czas pozwolił, to realizowała je, jeżeli klient sobie tego życzył. Gdy została wezwana do stołu rudowłosej oraz Opiekuna Sztuki, wysłuchała ich zamówienia po czym swoje nogi skierowała ku zapleczowi, gdzie mogła przygotować słodkie przysmaki. Skoro miała wolną rękę zdecydowała się na ciasteczka miętowe oraz miodowe, do tych drugich dołączyła małe drewniane widelczyki, którymi mogli posłużyć się klienci, aby ich palce nie kleiły się od miodu. Te zielone były ewidentnie miętowe, małe kawałki znajdowały się we wnętrzu także były orzeźwiające, a miodowe były słodkie, ale pasujące do herbaty, która miała tendencje do wysuszania gardła, w zależności od swego rodzaju.
Przygotowaną przystawkę podała do stołu obojga klientów, zanim odeszła życzyła im smacznego, po czym oddaliła się w ciszy obserwując swój lokal i czy byłaby gdzieś potrzebna. Zauważyła, że trzeba kilka kubków zebrać, talerzyków, a ktoś inny wylał herbatę na stół, także zakasała rękawy i wzięła się za robienie porządków, wiadomo nie była ona jedyna w tej knajpie, ale czasami im szybciej się uprzątnie jakiś bałagan, tym lepiej, ot dla swoje świętego spokoju.
Zdarzali się mniej zdecydowani klienci, którym potrzebowała zająć się dłużej niż normalnie, dlatego też cierpliwie tłumaczyła jakie mają najpopularniejsze herbaty oraz przystawki, które jest w stanie przygotować na już, gdyż rano z reguły wszystko jest zrobione na tip-top, a cała reszta jest przygotowywana na bieżąco. Dlatego też jedna z fae siedzi w kuchni i gotuje oraz piecze wszystkie pyszności dla gości. Udało jej sie opracować z rodzicami całkiem sprawny system dlatego też poniekąd była z niej dumna, gdyż zrobili to wspólnymi siłami. Gdy klient w końcu zdecydował się coś zamówić, Stella poszła za blat, podała zamówienie, a następnie po chwili przyniosła je na stół wraz ze słodką przekąską, która postawiła na stół, gdy życzyła klientowi smacznego oddaliła się w swoją stronę.
Powrót do góry Go down
Cerys
351
szlachetny fae
Księżniczka, opiekunka sztuki
Zdystansowana, spokojna samotniczka
Sosna, dym, piwo
https://cursebreaker.forumpolish.com/t572-cerys
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyWto 12 Lip - 21:56
Nie było dla niej zaskoczeniem fakt, że Seginus znał Melisandre, wręcz spodziewała się tego. Opiekunowie sztuki z różnych dworów, z pewnością się znają. Teraz też przyszedł czas, by i ona, rudowłosa księżniczka, dołączyła do ich grona. Delikatny uśmiech i lekkie skinienie głową, poprzedziły słowa jej odpowiedzi. 

- Będzie mi bardzo miło udać się z Tobą książę do Velaris. Lady Melisandre już wcześniej mnie zapraszała, kusząc artystycznymi atrakcjami. Myślę, że będzie to dobra okazja, by wspólnie omówić to przedsięwzięcie. - jej głos pozostawał spokojny, można by nawet rzec, obojętny. Utrzymywanie maski spokoju i obojętności wobec wydarzeń jakie miały miejsce w jej życiu, kosztowało ją dużo wysiłku. Zarówno fizycznego jak i psychicznego. Miała ochotę krzyczeć z rozpaczy, spalić wszystko co ją otaczało, jednak nie mogła. Musi iść dalej, nie oglądając się wstecz, choć było to tak trudne. 

Spojrzała na słodkości przyniesione przez właścicielkę i po chwili namysłu, nabiła na widelczyk miodową słodycz. Wygląd ciasteczek był niesamowity, można było odnieść wrażenie, że przysmaki wolały by ich skosztować. Twórca tych pyszności, musiał być mistrzem w swoim fachu.

- Wyśle lady Melisandre wiadomość o naszej wizycie. Warto wspólnie ustalić termin, by dzień spotkania, nie kolidował nikomu z innymi planami. 
Powrót do góry Go down
Seginus
452
szlachetny fae
Trzecia Róża Wiosny, Najwyższy Opiekun Sztuki, Ojciec Pieśni i Poezji, Złote Pióro Prythianu, Attache Kulturalny Dworu Wiosny
Sięgające łopatek, proste włosy w kolorze jasnego blondu. Intensywnie niebieskie oczy. Spiczaste uszy.
Rozmaryn, jaśmin, piżmo.
https://cursebreaker.forumpolish.com/t827-seginus#10497
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyWto 19 Lip - 21:29
Opiekun sztuki nie miał dziś apetytu na słodkości. Od rana nie czuł się najlepiej, dlatego unikał wszystkiego, co mogłoby mu zaszkodzić. Ani Stella, ani Cerys nie znały go też na tyle by wiedzieć, że chociaż piękny i z pozoru rozmiłowany w przyjemnościach, na jakie może sobie pozwolić z tytułu bycia księciem, Seginus był dla siebie surowy i bywały dni, kiedy powściągliwość graniczyła z ascezą. Czemu to robił? Miał swoje powody.
Mimo to gdy Stella przyniosła zamówienie, idąc za przykładem swojej rozmówczyni, sięgnął po smakołyk i nabił jeden na mały widelec. Uniósł go ku twarzy i przyjrzał mu się uważnie, a przez jego twarz na ułamek sekundy przebiegł cień.
Nie trwało to jednak długo, bo juz po chwili włożył ciasteczko do ust. Słodycz miodu dosłownie wybuchła w ich wnętrzu. Tak, były pyszne jednak dla niego zdecydowanie za słodkie. Sięgnął szybko po herbatę i popił ciastko, zerkając w stronę księżniczki.

Pachniała intensywnie sosną i dymem a on przez chwilę poczuł ogromną ochotę by sprawdzić, czy jej skórą również ma taki smak. Patrzył na nią spod półprzymkniętych oczu i dostrzegał każdy szczegół jej twarzy, zapisując go w pamięci. Jej skrywany smutek był...nieco irytujący, ale jaki piękny.
- Niezwłocznie, droga księżniczko. - powiedział powoli, z dbałością wypowiadając każde słowo. Im dłużej na nią patrzył tym bardziej go sobą fascynowała. Jego własny zapach nasilił się i zaatakował otoczenie wonią rozmarynu.

Mężczyzna sięgnął po miętowe ciasteczko i z rozkoszą odkrył, że ten smak odpowiada mu bardziej. Otrzeźwiony, pozbył się odważnych myśli na temat Cerys i spojrzał na nią inaczej, a w jego oczach pojawił się chłód.
- Czeka cię dużo ciężkiej pracy, wasza wysokość. - powiedział unosząc lekko głowę, przez co patrzył na nią z zadartym nieco nosem - Nie łatwo przyjdzie ci przekonać do siebie Prythian. Nie łatwo będzie przekonać do Teatru Ognia prostych fae obcych Dworów. - dodał - A przede wszystkim, nie łatwo będzie zadowolić tych, którzy zaczynają pokładać w tobie nadzieję. Księcia Erisa, twojego władcę. Lady Melisandre. - zrobił pauzę - I mnie. Jestem dość...wymagający. - oblizał usta, sięgając po kolejne miętowe ciasteczko - Dlatego też na początkowym etapie twojej ścieżki Opiekuna sztuki, oferuję ci moją pomoc, księżniczko Cerys. Zarówno w przetarciu szlaków jak i zaistnieniu pośród wysoko urodzonych. Twój tytuł i koneksje działają zdecydowanie na korzyść, jednak na niekorzyść działa twa historia. - jego ton był poważny a spojrzenie niebieskich oczu zimne jak lód - Moją propozycję potraktuj poważnie, bowiem nie zwykłem żartować, oferując komuś pomoc. Wierzę, że kiedy nadejdzie odpowiedni czas, z dumą będę mógł nazywać cię Opiekunką sztuki wartą mej uwagi i uśmiechu. - uniósł lekko kąciki ust w dość oszczędnym uśmiechu - Dlatego bądźmy ze sobą szczerzy, księżniczko Jesieni o płomiennych włosach. Możemy na tym tylko zyskać. - dodał na koniec - Sądzę, że wspólna wyprawa do Dworu Nocy pozwoli nam lepiej się poznać a co za tym idzie, lepiej współpracować w przyszłości.
Powrót do góry Go down
Cerys
351
szlachetny fae
Księżniczka, opiekunka sztuki
Zdystansowana, spokojna samotniczka
Sosna, dym, piwo
https://cursebreaker.forumpolish.com/t572-cerys
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyCzw 28 Lip - 13:50
Wspomnienie jej przeszłości, sprawiło, że lodowata obręcz zacisnęła się wokół jej serca i żołądka. Ogromnym wysiłkiem woli, zachowała spokojny wyraz twarzy. Nikt nie mógł poznać jej prawdziwych uczuć. Publicznie wyrzekła się Neidra, przyjmując maskę obojętności wobec pomniejszego ukochanego i musiała w tej masce pozostać do końca swojego istnienia. Sama siebie skazała na wieczne cierpienie, choć sądziła, że owa decyzja polepszy życie jej i jej towarzysza.


Wysłuchała słów Seginusa, nie przerywając mu w trakcie, tocząc w międzyczasie wewnętrzną walkę i upychając swoje uczucia na samym dnie swojego serca. Dopiero po chwili ciszy, ponownie napiła się herbaty i dopiero wtedy się odezwała. 


Nie chce być nieuprzejma drogi książę, ale chyba nie sugerujesz, że swoje nowe obowiązki i zawierane znajomości traktuję jako zabawę? Zapewniam, że nie. Zdaje sobie sprawę z możliwych konsekwencji nierozwaznych działań. Ponad to sądzę, że powinniśmy lepiej się poznać, by nasza współpraca była bardziej owocna. - zakończyła swoją wypowiedź, po czym splotła dłonie, opierając je na kolanach. Czuła się zmęczona psychicznie. Udawanie obojętnością po śmierci towarzysza, było niesamowicie męczące. Wiedziała, że powinna już zakończyć to spotkanie. Nie może się złamać, musi zachować maskę spokoju, a z każdą kolejną minutą, było to coraz trudniejsze. 


- Pozostańmy w kontakcie, drogi książę. Gdy tylko otrzymam odpowiedź od lady Melisandre, powiadomie Cię, byśmy zaplanowali podróż. A teraz proszę wybaczyć, ale muszę iść. - powolnymi ruchami wstała z miejsca i pożegnawszy się z wiosennym księciem, odeszła od stolika. Jej służąca skłoniła się z szacunkiem Seginusowi i podążyła za księżniczką, zaczepiając po drodze Stellę, by zapłacić za zamówienia i zostawić napiwek. 

Z.T.
Powrót do góry Go down
Stella
200
pomniejszy fae
Mieszkaniec
kwiaty we włosach oraz pojedyncze listki
mięta, świeżo ścięta trawa, drzewny aromat
https://cursebreaker.forumpolish.com/t790-stella#10025
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyWto 2 Sie - 13:51
Spojrzała na oddalającą sie rudowłosą i gdy została zaczepiona podeszła do niej i przyjęła pieniądze za zamówienie, spojrzała jeszcze przez krótki moment w stronę Opiekuna sztuki, ale było na tyle krótko, że i tak nikt nie zwrócił na to uwagi. A następnie zaczęła zajmować się swoimi zajęciami.
Powrót do góry Go down
Seginus
452
szlachetny fae
Trzecia Róża Wiosny, Najwyższy Opiekun Sztuki, Ojciec Pieśni i Poezji, Złote Pióro Prythianu, Attache Kulturalny Dworu Wiosny
Sięgające łopatek, proste włosy w kolorze jasnego blondu. Intensywnie niebieskie oczy. Spiczaste uszy.
Rozmaryn, jaśmin, piżmo.
https://cursebreaker.forumpolish.com/t827-seginus#10497
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 EmptyPią 12 Sie - 15:11
Być może ktoś nazwałby go zwyrodnialcem, jednak on przyglądał się smutkowi Cerys z niemałą satysfakcją. Nie miał pojęcia jak to jest stracić towarzysza, bo jeszcze nigdy nie dopuścił nikogo na tyle blisko, by Matka uznała że splecie dwoje fae węzłem wspólnej przyszłości. Owszem, miał przyjaciół, było kilka istot które cenił sobie wyjątkowo wysoko, lecz nawet przy takich osobach zachowywał stosowny dystans. Każdą rozmowę rozgrywał według własnych reguł a gdy te nie sprawdzały się w danej sytuacji, starał się zmieniać taktykę.
Zauważył, że księżniczka nie czuje się komfortowo w jego towarzystwie ale nie robił nic, by polepszyć jej humor. Dla niego była kolejną, dającą się ponieść emocjom Jesienną Panną, która postanowiła sprawdzić się na wyższym stanowisku. Oczywiście nie powiedziałby jej tego wprost, lecz przez kulturalne napomknięcie o udowadnianiu wartości, chciał zaznaczyć, że chociaż sam pomysł Teatru Ognia był fantastyczny, tak jej postawa wcale go nie przekonuje.

Kiedy uchwyciła sens wypowiedzi, uśmiechnął się do niej leniwym grymasem, który niewiele miał z sympatii.
Tak, właśnie to sugerował. Czy wytrwa w nowej roli? Czy sprawdzi się jako Opiekunka sztuki?
Nie musiał niczego dodawać, bo Cerys sama zauważyła, że książę jej nie ufa. Dobrze jednak, że postanowiła tym razem nie palić wszystkich mostów.
- Cieszę się zatem, że tym razem postanowiłaś podejść do sprawy na poważnie, księżniczko. - powiedział gładko - I mam nadzieję, że nie będzie to kolejny kaprys, igraszka która przyniesie chwile zabawy kosztem życia innych fae. - dodał z błyskiem w oku - Bo widzisz, nie chciałbym by Opiekunka której działalność mam zamiar wesprzeć, zostawiła za sobą dywan trupów, nawet jeśli szkarłat na posadzce lochów wygląda wyjątkowo dobrze. Jeden nieszczęśnik, głupiec omotany twym niewątpliwym urokiem, w zupełności wystarczy. - przechylił głowę posyłając jej słodki uśmiech - Będę zatem wyczekiwał listu. Do rychłego zobaczenia, Płomiennowłosa Opiekunko sztuki.

Gdy wychodziła jeszcze przez jakiś czas zerkał za nią z ukosa. Został w przybytku przez około godzinę a gdy znudził się piciem herbaty i zajadaniem ciastek, wstał, zawołał Zelphara i opłaciwszy rachunek opuścili kawiarnię.
Wspólny projekt z elegancką panią Melisandre i wątpliwej reputacji księżniczką Cerys zaiste będzie ciekawym przeżyciem.

ZT
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Temat: Re: Herbaciarnia "Spadające liście"   Herbaciarnia "Spadające liście" - Page 2 Empty
Powrót do góry Go down
 
Herbaciarnia "Spadające liście"
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cursebreaker: Dwór Cierni i Róż :: Prythian :: Dwór Jesieni :: Augusta-
Skocz do: